| |
|
|

|
|
MOC AMULETÓW [34] | |
[0] | |
Bolek reprezentował Polskę w Strudze [6] | |
Nadesłane mailem - Smutki i radości objawów starości [1] | |
DOZA ATRAKCYJNA I NOWOCZESNA [2] | |
Szeptuchy z Podlasia pomogą na wszystko! [304] | |
Rexa007 i Jurkowe szybowanie.wmv Wzbić się w chmury prosto do nieba [2] | |
Nowy Jork - wyjątkowe miasto [3] | |
Joanna Borowska z Leżajska - laureatka ostatniego już wyróżnienia w Konkursie Po... [3] | |
Prawo jazdy w USA/ New Jersey [14] |
|
|
 | |
|
|
|
|
|
|
 | |
|
|
|
|
|
|
 | |
|
|
|
|
|
|
|
KOCIETON 5
Mrru, mrru – do mojej Pani przyszedł wczoraj znajomy poeta. Szczupły blondyn z bukietem lilii i lodami. Siedział o wiele za długo, jak na pierwszą wizytę. My z Panią bardzo nie lubimy, jak ktoś czy coś psuje nam plan dnia. Pani się zmęczyła i straciła humor, a ja dostałem przez to wszystko bardzo późno kolację.
Lilie strasznie mocno pachną, mrru, aż spać nie można, mrru, a lody – to nie były moje ulubione. A przecież to przecież ja decyduję, co jest dobre dla mojej Pani. Mrru i tak wiem już na pewno, że nic z teg (...) czytaj więcej
KOCIETON 4
Mrruu, mruudobryy… Niewiele brakowało, mrru, a nie napisał bym już żadnego felietonu.. Dwa dni temu jechałem sobie nowym, oryginalnym pojazdem, (który skonstruowała dla mnie moja Pani, przytwierdzając kontenerek do kółek od wózka na zakupy), aż tu nagle zdarzyło się coś okropnego, mrrauu. Do dzisiaj, kiedy o tym pomyślę – skóra jeży mi się na grzbiecie, ogon się puszy, a pazurki same wysuwają się do przodu, Mrruu. Jechaliśmy do gabinetu białych kitli na badania okresowe, jak powiedziała Pani, co mnie specjalnie nie cieszyło.
W pewnej chwil (...) czytaj więcej
KOCIETON 3)
Mrruu, mrru! Tak bardzo chciałem pisać optymistyczne felietony – mrruuu. Ale jestem podobno bardzo chorym kotkiem, mrru. Straciłem apetyt. Nie wiem dlaczego, mrru. I od razu schudłem i zbrzydłem. Sam to widzę, mrru. Nie chciałem nawet patrzeć na te wszystkie przysmaki, jakie znosiła mi moja Pani. Chciałem tylko spać i było mi bardzo, bardzo zimno mimo, że zawijałem się w mój puchaty pledzik, mrru.
Pani się zdenerwowała, zapakowała mnie w kontenerek i zawiozła w dziwne miejsce, gdzie są takie groźne osoby w białych kitlach i gdzi (...) czytaj więcej
Ta noc była najgorsza w moim życiu. Pierwsza noc po urlopie. Po dwudniowej podróży miałem spać, jak dziecko.
Miałem.
Bo co piętnaście minut dzwonił telefon, z numeru zastrzeżonego, z prośbą o skorzystanie usług firmy x. Albo y, albo z.. Albo, bo chcą spełnić wszystkie moje życzenia.
Prosiłem, żeby dali mi spokój.
Nic z tego. Telefony wydawały się być nieuchronne. Jak zapowiedź losu…
Skulony pod kołdrą, w oczekiwaniu na „nieuniknione”, przesiedziałem, drżąc czy to ze strachu, czy z podniecenia – byle do (...) czytaj więcej
Wyobraź sobie, że masz samochód. Powiedzmy, Forda Mondeo.
Wyobraź sobie, że wykupiłeś ubezpieczenie na ten samochód.
Wymyśl sobie, w jakim towarzystwie masz to ubezpieczenie.
A teraz wysil trochę wyobraźnię i pomyśl o tym, że masz wypadek.
Wyobraź sobie, że dziś nie dotarłeś do swojego miejsca na parkingu podziemnym, gdzie zawsze parkujesz.
Wyobraź sobie skrzyżowanie alejek na tym parkingu. Alejką z pierwszeństwem przejazdu jedziesz Ty, drugą, podporządkowaną, jakaś baba. I wyobraź sobie huk i utratę kontroli nad kierownicą. A potem wy (...) czytaj więcej
1 2 3 ... 14 >>
|
< < spis artykułów |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| | | | | | | |